Różnia, tutaj dochodzi do rzeczy niewytłumaczalnych, zło z dobrem się kotłasi - nieustanna walka. Ohyda, defekacja, BDSM i LGBT są tutaj na porządku dziennym. A wszędzie dobrze, gdzie faszystów nie ma! Czyli pozycja idealna dla fanów ciężkiej jazdy. Na książkę trafiłem zupełnym przypadkiem, mówiąc brzydko, Facebook wywalił mi ją w sponsorowanych. I chociaż długo zbierałem się do jej kupna, to decyzji nie żałuję. Różnia i inne opowieści ze wsi obok Mirosława Miniszewskiego to pozycja, można powiedzieć lekka, którą stosunkowo szybko i łatwo się czyta. Książka dobra na relaks, na chwilowe oderwanie się od prozy życia codziennego i nic nie robienie. Ale Różnia nie jest dla wszystkich, o czym nawet sam autor ostrzega na samym początku. W książce przewija się wiele wątków, takich bardzo współczesnych i aktualnych tematów. Różnia jest czymś w rodzaju teatru, na którego deskach rozgrywa się międzypokoleniowa walka, bitwa na poglądy. Społeczno-polityczne potyczki są tutaj na porządk...
Komentarze
Prześlij komentarz