RECENZJA | Niedźwiedzi olejek do brody Cyrulicy
Baba z wozu, koniom lżej. Podobnie jest z olejkami do brody, bo z odpowiednim olejkiem brodzie lżej - ma jakby z górki. Przez ponad rok przerobiłem sporo olejków, gorszych, lepszych, przeróżnych. Przez ten okres towarzyszył mi, mogę śmiało powiedzieć, ciągły niedosyt, bo było czegoś za mało albo czegoś za dużo, a to jakiś składnik wchodził w konflikt z włosem albo za dużo chemii...mógłbym tak w nieskończoność typować. Efekt był zawsze jeden, z brody robiło się siano w godzinę do dwóch po zaaplikowaniu olejku. Pisząc siano mam na myśli taką charakterystyczną kruchość - dotykając brody miałem wrażenie, że zaraz się ona po prostu pokruszy.
Trafiłem w końcu na produkt, który spełnia moje oczekiwania i z którego jestem najzwyczajniej w świecie zadowolony. Mowa tutaj o olejku do brody Niedźwiedzim od Cyrulicy, który używam już kilka tygodni, co jest wystarczającym okresem by móc go obiektywnie przedstawić. Olejek jest o zapachu cyprysu i mchu drzewnego, który potrafi nawet do kilku godzin utrzymywać się na brodzie. Zapach nie wszystkim może przypaść do gustu, spotkałem się z różnymi opiniami.
Trafiłem w końcu na produkt, który spełnia moje oczekiwania i z którego jestem najzwyczajniej w świecie zadowolony. Mowa tutaj o olejku do brody Niedźwiedzim od Cyrulicy, który używam już kilka tygodni, co jest wystarczającym okresem by móc go obiektywnie przedstawić. Olejek jest o zapachu cyprysu i mchu drzewnego, który potrafi nawet do kilku godzin utrzymywać się na brodzie. Zapach nie wszystkim może przypaść do gustu, spotkałem się z różnymi opiniami.
Olejek Niedźwiedzi jest w 100% naturalny, tak zapewniają Cyrulicy. Wierzę im, ponieważ moja broda ma tak specyficzne i wyczulone włosie, że od razu reaguje suchością na choćby nieznaczną ilość chemii w składzie. Olejek aplikuję na czystą brodę dwa razy dziennie, rano i po południu. Zdarza się, że trzy bo czasem broda potrzebuje. Po nałożeniu olejku na brodę plus wmasowaniu go w skórę, włosy zyskują przyjemną w dotyku miękkość i gładkość. To w pierwszej fazie, w drugiej po jakichś paru minutach, broda ma zwiększoną objętość - włosy wchłaniają wszystkie składniki i robią się zdecydowanie grubsze, a więc mocniejsze. Ale nadal miękkie oraz gładziutkie, i takie pozostają przez wiele godzin.
Z pełnym składem zapoznacie się na stronie Cyrulicy, https://cyrulicy.pl/shop/niedzwiedzi-olejek-do-brody/
Właśnie czegoś takiego oczekuję od olejków pielęgnacyjnych, aby taki efekt nawilżenia i odżywienia utrzymywał się nie przez godzinę czy dwie, a przez większość dnia. Nie robiąc przy tym krzywdy włosom w postaci nadmiernego przesuszenia, co ja osobiście nazywam zsianowieniem. Te przykre doświadczenia miałem z bardzo popularnymi wśród brodaczy olejkami i nie byle jakimi. Nie chcę robić tutaj nikomu antyreklamy, dlatego powiem tyle, że są to produkty między innymi od słynnej włoskiej marki, czy firmy sięgającej tradycjami jeszcze do XIX wieku.
Olejek kosztuje 79 PLN, a kupując online trzeba wliczyć koszty wysyłki. Domyślam się, że nie dla wszystkich jest to definicja "atrakcyjnej ceny", jedni powiedzą dużo, drudzy zaś mało. Nikogo tutaj nie namawiam do kupna, żadnego interesu w tym nie mam, ale polecam z czystego sumienia i własnych, niekoniecznie usłanych różami doświadczeń. Niedźwiedzi olejek Cyrulicy jest warty swojej ceny.
Pozdrawiam i dzięki za przeczytanie!

Komentarze
Prześlij komentarz